wtorek, 10 lipca 2012

bransoletki malowane

Chwilowo odpoczywam od fimo. Zostały mi wprawdzie elementy, które jeszcze muszę wykończyć, ale nowych brak. Nie mogę jednak nic nie robić. Wygrzebałam z szuflady farby akrylowe i postanowiłam zrobić z nich użytek.



11 komentarzy:

  1. Piękne bransoletki! Ważki mnie zauroczyły!

    OdpowiedzUsuń
  2. morelowa mnie zauroczyła;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Juz nie wiem co bardziej mnie u ciebie zaskakuje,kolorowe fimo,cudowne szkło czy fantastyczne malowidła.Czarno biała to moja faworytka

    OdpowiedzUsuń
  4. jak ja bym chciała tak malować, cudeńka po prostu!!

    OdpowiedzUsuń
  5. no tak, zdolne ręce nie mogą wyczekać bez zajęcia :)

    OdpowiedzUsuń