wtorek, 14 lutego 2012

fimo

Zima powoli mnie pokonuje. Siedzę telepiąc się z zimna i próbując trafić w odpowiedni klawisz. Proza dnia codziennego potrafi czasem przybić - szron na ścianach, woda zamarznięta - ciężko pracować w takich warunkach. Musiałam przesunąć w czasie moje plany "koszulkowe", ale wszystko czeka na dogodniejszy moment. Tymczasem pokazuje kilka fimolków :)





11 komentarzy:

  1. ten drugi od gory komplet, jest zjawiskowy *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko piękne, ale komplet na drugim zdjęciu od góry przecudny :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. I oba komplety moje! ;) chyba oszaleję z radości jak je zobaczę :)

      Usuń
  4. jak zawsze obłędne, wszystkie!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie fimolki są cudne ... ale mnie najbardziej zachwyca drugi komplet :-)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ach! To fioletowe z elementem metalowym.....! Boskie!

    OdpowiedzUsuń