nowy rysunek... Ołówek, farby akrylowe, format A3
środa, 22 października 2014
piątek, 26 września 2014
środa, 24 września 2014
grawer na butelce
Tym razem sympatyczne zamówienie od sympatycznej klientki (nie łączyć z moim niemarudzeniem z poprzedniego posta).
Piaskowałam na zamkniętych butelkach. Przednia etykieta zachowana, banderola akcyzy nietknięta.
Uprzedzając pytania- od razu napiszę, że alkohol trzeba dostarczyć samemu, ponieważ nie wolno mi sprzedawać alkoholu. Wykonuję jedynie usługę piaskowania. Ale jeśli ktoś jest z Mysłowic lub okolic - zapraszam :) (ul. Matejki 2, boczna od Towarowej i Bytomskiej)
Koszt wykonania graweru to 20 zł za jedną stronę butelki.
Piaskowałam na zamkniętych butelkach. Przednia etykieta zachowana, banderola akcyzy nietknięta.
Uprzedzając pytania- od razu napiszę, że alkohol trzeba dostarczyć samemu, ponieważ nie wolno mi sprzedawać alkoholu. Wykonuję jedynie usługę piaskowania. Ale jeśli ktoś jest z Mysłowic lub okolic - zapraszam :) (ul. Matejki 2, boczna od Towarowej i Bytomskiej)
Koszt wykonania graweru to 20 zł za jedną stronę butelki.
gorszy dzień
Dziś doświadczyłam jak ciężko czasem pracować z ludźmi... A poszło o 35 zł za wykonanie graweru. Cieszę się, że większość klientek i klientów jest wspaniała, nawet jeśli wydaje im się, że marudzą przy projekcie. Jeśli ktoś trochę pomarudzi - to nie szkodzi. Dla mnie najważniejsze jest to, żeby efekt końcowy na szkle zachwycił przede wszystkim osobę zamawiającą i cieszę się, jak głupia kiedy dostaję entuzjastyczne maile po otrzymaniu przez klienta paczki (lub ten entuzjazm wyrażany jest osobiście). Nie odwalam swojej pracy "na kolanie".
Piaskowanie jest pracochłonne i czasochłonne. Samo piaskowanie można powiedzieć, że to pikuś (choć łapy czasem bolą), ale do tego dochodzi jeszcze przygotowanie szablonu z folii, odpowiednie zabezpieczenie szkła, staranne czyszczenie zarówno przed jak i po piaskowaniu.
Na cenę składa się również koszt folii, korundu, prądu, muszę brać pod uwagę zużycie dyszy do pistoletu, noża do plotera. Prowadzę legalną działalność gospodarczą, a to oznacza, że miesięcznie płacę ponad 1000 zł ZUSu, od każdej transakcji odprowadzam 23% podatku VAT a także podatek dochodowy. O innych kosztach związanymi z prowadzeniem działalności już nie wspominam... A przecież muszę mieć gdzieś mieszać i co zjeść. I wcale majątku nie zbijam, ale nie to jest dla mnie istotne w życiu. Lubię to, co robię.
No i dziś trafił mi się człowiek, który odbierał grawerowaną butelkę drogiego alkoholu (butla kilku litrowa, w której zdzierałam 2 duże etykiety, zabezpieczałam pozostałe etykiety i banderole no i robiłam grawer na dwóch ściankach). Znał cenę usługi czyli te nieszczęsne 35 zł brutto a mimo to przy odbiorze zaczął się czepiać o cenę. No i wyszło, że żeruję na biednych górnikach, zwęszyłam interes i winduję ceny. No i ręce mi opadły. Skomentować mogę to tylko w sposób niecenzuralny, więc po prostu zamilknę
Piaskowanie jest pracochłonne i czasochłonne. Samo piaskowanie można powiedzieć, że to pikuś (choć łapy czasem bolą), ale do tego dochodzi jeszcze przygotowanie szablonu z folii, odpowiednie zabezpieczenie szkła, staranne czyszczenie zarówno przed jak i po piaskowaniu.
Na cenę składa się również koszt folii, korundu, prądu, muszę brać pod uwagę zużycie dyszy do pistoletu, noża do plotera. Prowadzę legalną działalność gospodarczą, a to oznacza, że miesięcznie płacę ponad 1000 zł ZUSu, od każdej transakcji odprowadzam 23% podatku VAT a także podatek dochodowy. O innych kosztach związanymi z prowadzeniem działalności już nie wspominam... A przecież muszę mieć gdzieś mieszać i co zjeść. I wcale majątku nie zbijam, ale nie to jest dla mnie istotne w życiu. Lubię to, co robię.
No i dziś trafił mi się człowiek, który odbierał grawerowaną butelkę drogiego alkoholu (butla kilku litrowa, w której zdzierałam 2 duże etykiety, zabezpieczałam pozostałe etykiety i banderole no i robiłam grawer na dwóch ściankach). Znał cenę usługi czyli te nieszczęsne 35 zł brutto a mimo to przy odbiorze zaczął się czepiać o cenę. No i wyszło, że żeruję na biednych górnikach, zwęszyłam interes i winduję ceny. No i ręce mi opadły. Skomentować mogę to tylko w sposób niecenzuralny, więc po prostu zamilknę
piątek, 19 września 2014
kubki termiczne ręcznie malowane
Jakiś czas temu kupiłam kubki termiczne, które aż się prosiły o pomalowanie :)
Zajęło mi to sporo czasu, ale w końcu są gotowe
Pojemność 420 ml
Zajęło mi to sporo czasu, ale w końcu są gotowe
Pojemność 420 ml
wtorek, 2 września 2014
wtorek, 19 sierpnia 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















