wtorek, 5 lipca 2016

wypalanki

Dwa diabelnie ciężkie miesiące za mną. Mnóstwo szkła przeszło przez moje ręce, miałam okazję współpracować z przemiłymi osobami, udało się wszystko wykonać w terminie. Teraz chwila oddechu (pomijając prace remontowe na wsi) - jest szansa, że znów coś wypalę. Na razie pracuję nad skrzyneczkami dla Pana Marcina, a w weekendy przerabiam stara drewnianą ławę.




środa, 8 czerwca 2016

SUB C

 Może karafka wygląda niepozornie, ale motyw stanowił nie lada wyzwanie - najpierw przygotować rysunek statku z mnóstwem elementów a potem przenieść to na szkło. Udało się!



czwartek, 14 kwietnia 2016

wypalanie na drewnie

Na reszcie mogłam skończyć drewienka zaczęte ponad 2 tygodnie temu. "Robim co możem", ale obowiązków co nie miara (weekendy spędzam już na wsi ryjąc w ziemi, a niedługo zacznie się rąbanie starych wylewek) - kobieta pracująca nie ma lekko, szczególnie chcąc się w tym życiu jeszcze przeprowadzić i urządzić pracownię z prawdziwego zdarzenia.
 
piórnik
 

skrzynka
 

herbatnica


poniedziałek, 4 kwietnia 2016