Jeszcze raz karafka z drzewkiem, ale tym razem w towarzystwie szklanek.
piątek, 19 lipca 2013
czwartek, 18 lipca 2013
karafka z drzewem
Och, ostatnio piaskowałam naprawdę ładne rzeczy, ale jeszcze nie mogę ich pokazać, bo to przyszłe prezenty i nie mogę pozwolić, by ich przyszli właściciele przypadkiem zobaczyli je przed otrzymaniem do rąk własnych.
Mimo całej tej ślubno-rocznicowej gonitwy ze szkiełkami grawerowanymi na zamówienie, udało mi się przygotować taką oto karafkę. Dziś wybieram się na poszukiwania pasujących do niej szklanek.
Mimo całej tej ślubno-rocznicowej gonitwy ze szkiełkami grawerowanymi na zamówienie, udało mi się przygotować taką oto karafkę. Dziś wybieram się na poszukiwania pasujących do niej szklanek.
wtorek, 25 czerwca 2013
zakopana
Utknęłam przy szkiełkach...Niestety na razie wszystko pod górkę - moje zapalenie krtani przerodziło się chyba w coś poważniejszego i nie wiem do czego to wszystko zmierza, bo nie mogę teraz zwolnić tempa pracy - nie jestem w stanie się wyrwać do lekarza. Jak zwykle zrywam się raniutko, lecę do pracy, po pracy na pocztę... wieczorem padam na twarz. A potem nieprzespane noce przez cholerny kaszel... Oj, ciężko... Jeśli macie jakieś sprawdzone sposoby na gardłowo-oskrzelowe problemy - PORATUJCIE RADĄ. Byle nie gotowane mleko, bo to jedyna rzecz jaką mój organizm odrzuca.
Wybaczcie jeśli odpisuję na maile z opóźnieniem. Nie daję rady :(
W końcu zadziałała zakładka z rekomendacjami w Panoramie Firm. Jeśli ktoś korzystał z moich usług i jest zadowolony może dać temu wyraz http://panoramafirm.pl/śląskie,,mysłowice,matejki,2/amigraf_ii-azzzug_ada.html#rekomendacje
Będę dozgonnie wdzięczna
Wybaczcie jeśli odpisuję na maile z opóźnieniem. Nie daję rady :(
W końcu zadziałała zakładka z rekomendacjami w Panoramie Firm. Jeśli ktoś korzystał z moich usług i jest zadowolony może dać temu wyraz http://panoramafirm.pl/śląskie,,mysłowice,matejki,2/amigraf_ii-azzzug_ada.html#rekomendacje
Będę dozgonnie wdzięczna
środa, 5 czerwca 2013
poniedziałek, 3 czerwca 2013
wtorek, 28 maja 2013
Przypominam o swoim istnieniu - trochę zakopałam się w szkiełkach i w firmowych sprawach papierkowych i nawet nie mam czasu pokazywać efektów pracy. Jutro uciekam na dłuższy weekend. Mam zamiar trochę porysować, relaksować się eksperymentując z kuchni, ale też czeka mnie spotkanie, które być może namiesza w moim życiu (mam nadzieję, że pozytywnie). Oby wszystko się udało :)
A oto rysunek - powstał po Pikniku Historycznym w Mysłowicach, na którym zagościli dwaj przystojni bicykliści. Och, było na co patrzeć ;)
A oto rysunek - powstał po Pikniku Historycznym w Mysłowicach, na którym zagościli dwaj przystojni bicykliści. Och, było na co patrzeć ;)
czwartek, 25 kwietnia 2013
ważny post
Witajcie! Dziś napisała do mnie klientka, która otrzymała lekko uszkodzoną szklankę. Nie jestem w stanie stwierdzić czy to nieszczerbienie powstało z winy poczty czy ja je przeoczyłam. Takie sytuacje nie należą do przyjemnych, więc chciałabym napisać jak postępuję w takich sytuacjach, żeby na przyszłość wyeliminować niezdrowe emocje.
Po pierwsze po stwierdzeniu, że coś, co powinno być jednym kawałkiem, doszło w kilku lub są pęknięcia, uszczerbienia, trzeba do mnie napisać. Takie rzeczy zdarzają się naprawdę rzadko, jednak to szkło. Choćbym nie wiem jak pakowała, może się zdarzyć wypadek. Na odszkodowanie od poczty nie ma co liczyć - zawsze winny jest pakujący. Wypadki z winy poczty również biorę na siebie.
Albo na własny koszt wykonuję i wysyłam nową rzecz albo oddaję pieniądze (jak dotąd w tych kilku przypadkach jakie miałam, zawsze wysyłałam nowy towar). Wydaje mi się to uczciwym rozwiązaniem. Jeżeli ktoś płaci, powinien otrzymać pełnowartościowy towar. I nie ma dyskusji :)
Staram się traktować ludzi tak, jak sama chciałabym być traktowana.
A teraz coś przyjemniejszego. W końcu wypiaskowałam sobie mój osobisty kubek!
W sobotę wyjeżdżam na tygodniowy urlop - do zobaczenia w maju! Uwaga - nie będę miała możliwości sprawdzania skrzynki mailowej.
Po pierwsze po stwierdzeniu, że coś, co powinno być jednym kawałkiem, doszło w kilku lub są pęknięcia, uszczerbienia, trzeba do mnie napisać. Takie rzeczy zdarzają się naprawdę rzadko, jednak to szkło. Choćbym nie wiem jak pakowała, może się zdarzyć wypadek. Na odszkodowanie od poczty nie ma co liczyć - zawsze winny jest pakujący. Wypadki z winy poczty również biorę na siebie.
Albo na własny koszt wykonuję i wysyłam nową rzecz albo oddaję pieniądze (jak dotąd w tych kilku przypadkach jakie miałam, zawsze wysyłałam nowy towar). Wydaje mi się to uczciwym rozwiązaniem. Jeżeli ktoś płaci, powinien otrzymać pełnowartościowy towar. I nie ma dyskusji :)
Staram się traktować ludzi tak, jak sama chciałabym być traktowana.
A teraz coś przyjemniejszego. W końcu wypiaskowałam sobie mój osobisty kubek!
W sobotę wyjeżdżam na tygodniowy urlop - do zobaczenia w maju! Uwaga - nie będę miała możliwości sprawdzania skrzynki mailowej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)













